Skip to content

21 grudnia 2008

Piękny zwyczaj na mszy…

kosciol

Dzisiaj poszedłem do innego kościoła, coś przykuło moją uwagę. Na koniec mszy chwyciliśmy się za ręce odmawiając modlitwę… Później każdy przedstawił się osobie po jego lewej i prawej stronie. Przez cały tydzień odmawiamy pacierz za nich. Każdy może także, na 7 dni, wziąć do siebie na przechowanie obraz Matki Boskiej. Te wszystkie zwyczaje podobają mi się i robią coś na kształt reformy.

Część z obecnych rzeczywiście „bała się” podejść do obcej osoby i się przedstawić. Ta nieśmiałość wynika chociażby z tego, że nikt nas nie uczy relacji międzyludzkich.

Te umiejętności zdobywamy sami. Albo i nie…

Skomentuj wpis

Kanał RSS komentarzy