Na co może sobie pozwolić doskonały przywódca?
W sytuacjach dla nas nowych, będąc otoczeni nieznajomymi ludźmi na ogół zachowujemy się tak, by jak najmniej zwracać na siebie uwagę. Robimy to podświadomie. Lata ewolucji ukształtowały nas tak, by przetrwać w stadzie. Tylko wybrane jednostki potrafią się temu przeciwstawić. Wychodzą poza swoją strefę komfortu, narażają się na odmowę i odrzucenie – ale w większości przypadków wygrywają. ciąg dalszy
Fundamentalna zasada prawdziwego przywódcy
Przywódca jest pionierem. Lider to taka osoba, której nie trzeba zmuszać, ani nawet zachęcać do wykonania danych czynności. Sam narzuca sobie dyscyplinę i nie potrzebuje osoby z zewnątrz, która będzie go chwaliła i karała za wykonanie bądź niewykonanie narzuconych sobie zadań. ciąg dalszy
Zastanów się, zanim wydrukujesz tę wiadomość!
Zastanów się, zanim wydrukujesz tę wiadomość! Bądź ekoodpowiedzialny. Tę stopkę otrzymałem w jednym z dzisiejszych e-maili. Coraz częściej zauważam takie dopiski w stopce. I powiem Ci jedną rzecz. Interesuję się poniekąd ekologią i ochroną środowiska. Widzę, jak bardzo ludzie w imię przyrody zachowują się nieracjonalnia, a czasami po prostu głupio. ciąg dalszy
Równowaga musi być
Istnieją światłość i ciemność, dobro i zło, zdrowie i choroby… Ten świat działa dzięki dualizmowi. Równowaga w przyrodzie musi być. Uśmiech i radość nie mogą istnieć bez chwili zwątpienia i smutku. Ludzie kiedyś zastanawiali się nad tym, czym jest szczęście i dotarli do 4 pojęć, o których napisałem w jednym z poprzednich wpisów. ciąg dalszy
Grzeczni chłopcy nie awansują
Czy wychowanie na miłych i posłusznych ludzi nam sprzyja? Odpowiedź na to pytanie daje redakcja czasopisma „Focus” w artykule biograficznym na temat rodzin miliarderów. Co ciekawe, by zostać jednym z nich nie potrzebny jest szczególnie wysoki poziom inteligencji. Istnieje korelacja pomiędzy sukcesem zawodowym a IQ jedynie do wysokości około 120 punktów. Naukowcy sprawdzali i wyszło, że powyżej „nic z tego nie wyszło”. ciąg dalszy
Moralność z punktu widzenia George’a Orwella i Mario Puzo, część 2
Don Corleone patrzy na sprawę moralności inaczej, niż zwykli ludzie. Traktuje o tym mój poprzedni wpis (O świeżym i trzeźwym podejściu do moralności, część 1). W tym momencie zastanowimy się nad kwestią moralności wobec państwa. Podczas spotkania z donami innych rodzin mafijnych, Vito Corleone stwierdza, że nie podoba mu się obecna polityka i przepisy. Ma własny system wartości, który uważa za bardziej sprawiedliwy i właściwszy. ciąg dalszy
O świeżym i trzeźwym podejściu do moralności, część 1
Do tego wpisu zachęciło mnie kilka książek, a bezpośrednio sprowokował fragment audiobooka Akademia Sukcesu Iwony Majewskiej-Opiełki. Czytelnicy, którzy mnie znają, domyślają się, że nie napiszę kolejnych bzdur i oczywistości, jakich pełno w książkach motywacyjnych, ale za to podejdę do tematu moralności z innej strony patrząc na nią świeżym okiem. Do tego zachęcam Ciebie także. ciąg dalszy
Emancypacja, równouprawnienie i odwrócona rzeczywistość
Podczas ostatniej podróży kajakiem zobaczyłem parę pływających łabędzi z potomstwem. Pilnowały się blisko mamy, a dumny ojciec trzymał się kilka metrów dalej i czujnym okiem rozglądał, czy nikomu nie grozi niebezpieczeństwo. Dzisiejszy świat odwraca się od naszych wrodzonych cech nie chcąc uwzględnić różnic między mężczyzną a kobietą, co prowadzi do nieraz do nieszczęść i konfliktów. ciąg dalszy
O magicznych symbolach, Pierścieniu Atlantów i Czarodziejskiej Sznurówce…
Korzystając z okazji, jaką dał mi wpis o targach medycyny niekonwencjonalnej, chciałbym pociągnąć temat amuletów i talizmanów dalej. Budzi on kontrowersje i niepokój, a jak postaram się przekonać, że dzieje się to na wyrost. Czasami bierzemy sprawy zbyt poważnie, chciaż cześciej się zdarza, że mamy wyrobiona opinię na temat, na którym absolutnie się nie znamy. ciąg dalszy
Wrażenia po targach medycyny niekonwencjonalnej, a tak naprawdę wróżek, magicznych pierścieni i aur
Parę miesięcy temu uczestniczyłem w targach medycyny niekonwencjonalnej. Pojawiłem się na nich pierwszy raz, stąd moje zdziwienie, gdy zobaczyłem wróżki, amulety i symbole ludów starożytnych. Zastanawiałem się, co o tym sądzić i czy podzielić się moimi wrażeniami za pomocą tego felietonu, ale co tam. Piszę. ciąg dalszy

